Od 1 lipca 2026 roku Biuro Informacji Kredytowej usuwa ze swojej bazy zapytania kredytowe, które nie zakończyły się udzieleniem finansowania — po zaledwie 14 dniach. Równolegle rusza wdrażanie nowego modelu scoringowego BIK, w którym dane z odrzuconych lub porzuconych wniosków w ogóle nie są brane pod uwagę. Dla osób, które przed podpisaniem umowy chcą porównać kilka ofert, to jedna z najważniejszych zmian ostatnich lat. Stan na 15 lipca 2026 r.
Co dokładnie zmienia się w bazie BIK od 1 lipca 2026?
Do tej pory każde złożenie wniosku kredytowego zostawiało w BIK trwały ślad. Bank, do którego trafiał kolejny wniosek, widział, że klient „chodził po rynku” — a duża liczba zapytań w krótkim czasie bywała interpretowana jako sygnał ostrzegawczy. Nie miało znaczenia, że powodem był po prostu rozsądek i chęć znalezienia niższego RRSO.
Zgodnie z komunikatem BIK, w związku ze zmianami w systemie przetwarzania danych o zapytaniach, od 1 lipca 2026 r. zapytania kredytowe są automatycznie usuwane z bazy po 14 dniach, jeśli nie zakończą się udzieleniem finansowania. Co równie istotne — takie dane nie są już przekazywane instytucjom finansowym. Bank nie zobaczy więc informacji o wniosku, który „poszedł w próżnię”.
W praktyce oznacza to, że w bazie BIK zostają zapytania powiązane z realnie uruchomionym zobowiązaniem. A te i tak trafiają do rejestru na bieżąco jako czynny kredyt.
Nowy model scoringowy BIK — na czym opiera się teraz ocena
BIK zakończył prace nad nowym modelem scoringowym w grudniu 2025 r., a procesy wdrożeniowe po stronie instytucji finansowych ruszyły w I kwartale 2026 r. Bank czy firma pożyczkowa dostosowuje więc swoje polityki decyzyjne stopniowo — dlatego w połowie 2026 r. rynek nie działa jeszcze w pełni jednolicie.
Nowy model opiera się na trzech filarach danych:
- Terminowość spłat zobowiązań — opóźnienia w spłacie kredytów i pożyczek, kwoty zaległości, a także informacje o prowadzonej windykacji lub egzekucji.
- Aktywność na rynku finansowym — kwoty kredytów i pożyczek, salda pozostające do spłaty oraz wysokość i stopień wykorzystania limitów kredytowych.
- Doświadczenie w spłacie zobowiązań — przede wszystkim długość historii kredytowej.
Poza tym zestawem znalazły się dane z wniosków, które nie zakończyły się udzieleniem finansowania. To właśnie ta zmiana jest z punktu widzenia przeciętnego kredytobiorcy najbardziej odczuwalna.
Dlaczego BIK zrezygnował z danych o zapytaniach
Biuro wskazuje kilka powodów. Pierwszy to rozwój technologiczny systemów wymiany informacji, który umożliwia częstsze aktualizacje danych. Drugi — pojawianie się nowych produktów finansowych, w tym odroczonych płatności BNPL i rosnąca rola sektora pożyczkowego. Trzeci, chyba najciekawszy, to dążenie do maksymalizacji siły predykcyjnej scoringu budowanego bez uwzględniania danych o zapytaniach. Innymi słowy: BIK uznał, że model potrafi trafnie oceniać ryzyko również wtedy, gdy nie karze klienta za samo sprawdzanie ofert.
Prezes zarządu BIK, dr Mariusz Cholewa, uzasadniał zmianę oczekiwaniami klientów i dynamicznym rozwojem produktów na rynku finansowym.
Tło: UOKiK sprawdza, czy zapytania ograniczały konkurencję
Zmiana w BIK zbiega się w czasie z głośną sprawą regulacyjną, którą opisywaliśmy szerzej w tekście o wkroczeniu UOKiK do mBanku, ING i BIK. 8 lipca 2026 r. pracownicy UOKiK, w asyście policji i za zgodą sądu, przeprowadzili przeszukania w siedzibach Biura Informacji Kredytowej, ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego.
Jak informuje UOKiK, postępowanie wyjaśniające wszczęto już w 2025 r. i dotyczy zasad oceny zdolności kredytowej przy kredytach hipotecznych. Urząd bada, czy uwzględnianie liczby zapytań kredytowych — generowanych właśnie wtedy, gdy klient porównuje oferty w kilku bankach — nie ograniczało konkurencji i nie działało na szkodę konsumentów. Mechanizm mógł premiować tych, którzy bez sprawdzania rynku brali kredyt w swoim macierzystym banku.
Warto zaznaczyć, że postępowanie prowadzone jest „w sprawie”, a nie „przeciwko” konkretnym podmiotom. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe, a kara za ograniczanie konkurencji sięga do 10% obrotu.
Co to oznacza dla kredytobiorcy?
Najkrócej: porównywanie ofert przestaje być kosztowne. Wcześniej klient stawał przed absurdalnym wyborem — albo sprawdzić kilka banków i ryzykować obniżenie scoringu, albo wziąć pierwszą lepszą ofertę. Od lipca 2026 r. ten dylemat w dużej mierze znika.
Kilka praktycznych wniosków:
- Możesz spokojnie złożyć wnioski w kilku bankach. Jeśli nie zakończą się umową, po 14 dniach zapytanie zniknie z bazy i nie trafi do kolejnego banku.
- Zbieraj oferty w jednym oknie czasowym. Skoro liczy się 14 dni, sensownie jest przeprowadzić rozeznanie w zwartym terminie, a nie rozciągać je na kwartał.
- Odrzucony wniosek nie ciągnie się za Tobą. Wniosek zakończony decyzją negatywną również nie jest wykorzystywany w nowym scoringu.
- Historia spłat waży teraz jeszcze więcej. Skoro zapytania wypadły z modelu, o ocenie decyduje terminowość, poziom zadłużenia i długość historii kredytowej.
Czego ta zmiana nie załatwia
Nowy scoring BIK to nie amnestia. Zaległości, aktywna windykacja czy wysoki poziom wykorzystania limitów nadal obniżają ocenę — i to mocniej niż wcześniej, bo mają w modelu większy udział. Banki stosują też własne, wewnętrzne modele decyzyjne, które nie muszą pokrywać się ze scoringiem BIK. Sam fakt, że zapytanie zniknęło z bazy BIK, nie oznacza, że bank, w którym już złożyłeś wniosek, o nim zapomniał.
Trzeba też pamiętać o kalendarzu wdrożeń. Instytucje finansowe dostosowują systemy stopniowo, więc doświadczenia klientów w różnych bankach mogą się w 2026 r. różnić.
Jak wykorzystać nowe zasady w praktyce
Jeżeli planujesz kredyt gotówkowy, to jest dobry moment, by porównać co najmniej trzy–cztery oferty i patrzeć nie na samą marżę, lecz na RRSO, które obejmuje prowizję i koszt ubezpieczenia. Różnice między bankami przy tej samej kwocie i okresie potrafią sięgać kilku tysięcy złotych w całym okresie spłaty.
Wśród ofert, które warto zestawić, są m.in. Santander eGotówka oraz kredyt gotówkowy BNP Paribas — obie dostępne z wnioskiem online. Zanim zdecydujesz, przelicz całkowity koszt zobowiązania, a nie tylko wysokość raty.
Przed serią wniosków warto też pobrać własny raport BIK i sprawdzić swój scoring. Zobaczysz w nim dokładnie to, co widzi bank — i wychwycisz ewentualne błędne wpisy, zanim zrobi to analityk kredytowy.
Podsumowanie
Usunięcie zapytań kredytowych z bazy BIK po 14 dniach i wykluczenie ich z nowego modelu scoringowego to zmiana, która realnie przesuwa równowagę w stronę konsumenta. Świadome porównywanie ofert przestaje być karane, a o zdolności kredytowej decyduje to, co decydować powinno: rzetelność w spłacie zobowiązań. Równolegle toczące się postępowanie UOKiK pokazuje, że temat ma także wymiar systemowy — i że ostatnie słowo w tej sprawie jeszcze nie padło.
Chcesz sprawdzić, ile realnie zapłacisz? Skorzystaj z naszej porównywarki kredytów i zobacz aktualne zestawienie ofert w dziale kredyty gotówkowe. Teraz porównywanie nic Cię nie kosztuje — dosłownie.