Projekcja inflacji NBP na lipiec 2026 – kiedy stanieją kredyty?

Stan na 12 lipca 2026 r. Narodowy Bank Polski opublikował nową, lipcową projekcję inflacji i PKB – pierwszy tak szczegółowy dokument makroekonomiczny od czasu marcowej obniżki stóp procentowych. Wynika z niej, że powrót inflacji do celu potrwa dłużej, niż jeszcze niedawno zakładano, a to ma bezpośrednie przełożenie na to, kiedy realnie stanieją kredyty. Wyjaśniamy, co dokładnie zmieniło się w prognozach banku centralnego i jak odczytać je z perspektywy domowego budżetu.

Co pokazuje lipcowa projekcja inflacji NBP?

Zgodnie z lipcową projekcją NBP wskaźnik inflacji CPI ma wynieść średnio 2,9% w 2026 r., następnie obniżyć się do 2,7% w 2027 r. i 2,2% w 2028 r. Cel inflacyjny banku centralnego to 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy w każdą stronę. Oznacza to, że inflacja formalnie mieści się już w paśmie celu, ale w samym punktowym celu 2,5% znajdzie się dopiero w 2028 roku.

Ścieżka w kolejnych kwartałach jest jeszcze bardziej wymowna. Bank centralny szacuje, że na koniec 2026 r. inflacja sięgnie około 3,2%, w pierwszym kwartale 2027 r. spadnie do 2,9%, a dopiero w ostatnim kwartale 2027 r. zejdzie wyraźnie poniżej celu – do 2,3%. Dla porównania, według wstępnych danych GUS inflacja w czerwcu 2026 r. wynosiła 2,5%, co pokazuje, że w drugiej połowie roku ceny mają najpierw przyspieszyć, zanim ponownie wyhamują.

Inflacja bazowa i wzrost gospodarczy

Uporczywa pozostaje inflacja bazowa (po wyłączeniu cen energii i żywności), która według projekcji utrzyma się na poziomie 3% w 2026 i 2027 r., a dopiero w 2028 r. obniży się do 2,4%. To właśnie ona najmocniej wiąże ręce Radzie Polityki Pieniężnej. Jednocześnie NBP prognozuje wzrost PKB Polski na poziomie 3,7% w 2026 r., 2,8% w 2027 r. i 3,0% w 2028 r. – gospodarka rośnie więc solidnie, co dodatkowo osłabia argumenty za szybkimi cięciami stóp.

Dlaczego NBP podniósł ścieżkę inflacji?

Bank centralny skorygował prognozy inflacji w górę względem marcowej projekcji. Głównym powodem jest kolejny w krótkim czasie szok podażowy – tym razem związany z napięciami na Bliskim Wschodzie i skokiem cen surowców energetycznych. Droższa ropa i gaz przekładają się na wyższe koszty produkcji oraz transportu, a te z opóźnieniem wędrują na sklepowe półki. Do tego dochodzi niepewność co do cen energii w drugiej połowie roku, którą NBP wprost wskazuje jako istotny czynnik ryzyka.

W tym kontekście nie zaskakuje decyzja Rady Polityki Pieniężnej z 8 lipca 2026 r. o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian – stopa referencyjna nadal wynosi 3,75%. Ostatnia obniżka miała miejsce w marcu 2026 r. (o 25 punktów bazowych), a lipcowa projekcja dobrze tłumaczy, dlaczego Rada nie spieszy się z kolejnym ruchem.

Co to oznacza dla kredytobiorcy?

Najważniejszy wniosek jest taki, że na szybkie i wyraźne spadki rat nie ma co liczyć. Osoby spłacające kredyty ze zmiennym oprocentowaniem (opartym o WIBOR, a docelowo o nowy wskaźnik POLSTR) w najbliższych miesiącach nie odczują istotnej różnicy w harmonogramach spłat. Wysokość raty pozostanie zbliżona do tej, którą kredytobiorcy znają z ostatnich miesięcy.

  • Kredyty hipoteczne ze zmienną stopą – raty stabilne; ewentualne obniżki dopiero wtedy, gdy RPP wróci do cięć, co rynek wiąże najwcześniej z jesienią, a część prognoz przesuwa nawet na 2027 r.
  • Kredyty na stałą stopę – banki wyceniają je w oparciu o oczekiwania rynkowe; przy scenariuszu „wyższe stopy na dłużej” oferty stałoprocentowe mogą pozostać atrakcyjne dla osób ceniących przewidywalność raty.
  • Kredyty gotówkowe – ich koszt (RRSO) w mniejszym stopniu zależy od stóp NBP, a bardziej od polityki cenowej i promocji poszczególnych banków, dlatego tu warto porównywać oferty na bieżąco.

Jeśli planujesz kredyt gotówkowy i nie chcesz czekać na kolejne ruchy RPP, sprawdź aktualne propozycje banków – na przykład ofertę kredytu gotówkowego BNP Paribas – i zestaw je z konkurencją, zamiast kierować się wyłącznie reklamowanym oprocentowaniem.

Kiedy realnie stanieją kredyty?

Z projekcji wyłania się scenariusz stopniowej, a nie gwałtownej normalizacji. Skoro inflacja ma wrócić do punktowego celu dopiero w 2028 r., przestrzeń do obniżek stóp będzie otwierać się powoli. Najbliższe posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się we wrześniu 2026 r. (sierpień to tradycyjna przerwa) i to ono – wraz z kolejnymi odczytami inflacji – pokaże, czy Rada zacznie sygnalizować powrót do cyklu cięć. Dla kredytobiorców płynie stąd jeden praktyczny wniosek: decyzje warto podejmować w oparciu o realny koszt konkretnej oferty tu i teraz, a nie o obietnicę tańszego pieniądza „za rogiem”.

Chcesz sprawdzić, ile kosztowałby Cię kredyt przy obecnych stawkach? Skorzystaj z naszej porównywarki kredytów i zestaw aktualne oferty kredytów gotówkowych oraz kredytów hipotecznych. Dzięki temu zobaczysz rzeczywistą ratę i RRSO dopasowane do Twojej kwoty i okresu spłaty – niezależnie od tego, kiedy RPP zdecyduje się na kolejny ruch.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *